Idioci z bronią

Eony temu trafiłem do wojska i jak oficer miałem dużo do czynienia z bronią. Nawet udało mi się na kilka lat załapać do strzeleckiej drużyny sportowej, gdzie zajmowałem miejsca od 3 do 9 w drużynowych zawodach lub indywidualnych. Wcześniej, jako szczeniak wiedziałem, że broń posiada tylko Winnetou i Old Shatterhand, wojsko, policja, leśnicy oraz oczywiści bandyci z filmów amerykańskich. A było to w odległej galaktyce zwanej PRL-em. Dziś w 2018 stwierdzam, że nic się w tej sprawie nie zmieniło, mimo, że zwyciężyli rycerze stojący po dobrej stronie mocy. Kiedyś bowiem obywatel nie był wolny i wiedział, że musi przestrzegać – „у вас не должно быть оружия” ! Mam wrażenie, że władcy minionego imperium i obecnego inspirują się tą samą myślą: obywatel mając broń może jej użyć przeciw legalnej władzy. 

Oczywiście, że konieczna jest nad tym dyskusja i należy stworzyć procedury, by broń dostali ci uprawiający sporty strzeleckie, myślistwo ale także dla obrony koniecznej osoby prywatne. Wymaga to kultury osobistej, obycia i stałych ćwiczeń, bo prawdą jest, że broń „od czasu do czasu sama strzela”. Należy też zwiększyć uświadamianie społeczeństwa o tym czym jest broń i jaka odpowiedzialność spoczywa na barkach osób ją posiadających. Sejm, nie może z dnia na dzień podjąć uchwały i powiedzieć: „wolna droga, wszyscy możecie legalnie kupować broń, bez specjalnych egzaminów”. Broń Boże ! W tym momencie mamy od razu tysiące wypadków, bowiem Polska oraz jej obywateli zapomnieli jakie mieliśmy tradycje posiadania broni. I to nie byle jakie! Te tradycje należy przywracać łącznie z przypominaniem naszej bogatej historii wojskowości, wolności i tradycji szlacheckich, wiekopomnych bitew sprzed wieków kiedy sława oręża polskiego wybrzmiewała w całej Europie. Broń została stworzona do zabijania i jest to dobre, gdy świadomość tego ma potencjalny wróg, który widząc powszechną umiejętność strzelecką i prywatne uzbrojenie zrezygnuje z planów agresji. 

Jak poniższe filmiki pokazują. Wielu ludzi może mieć problemy z umiejętnością obsługi broni. 

Z sentymentu i przekory załączam też stary film z serii o Winnetou i Old Shatterhandzie. Ci to potrafili posługiwać się bronią a teraz już takich filmów nie robią, bo jeśli nie ma stu trupów, wyprutych flaków, gwałtów to widz współczesny się nie wzruszy a młodszy uśnie. Olewam to….a w filmie moi bohaterowie próbują rozwikłać zagadkę dziwnych układów Indian z białymi. Western inspirowany indiańskimi powieściami Karola Maya. Akcja rozgrywa się w dzikich i malowniczych sceneriach Dzikiego Zachodu. Bandyci przekupują Komanczów wodą ognistą, po to by ci napadli na farmę jako Apacze. Właśnie Apacze, jako jedno z niewielu plemion, nie chciało dotąd podpisać układu z białymi, głównie ze względu na cenne ziemie jakie posiadają. Rozpoczyna się zażarta walka. Winnetou i jego przyjaciele muszą działać…..i ta muzyka towarzysząca fabule….Teraz hitem muzycznym jest arytmiczny dźwięk łomu walonego w stare kowadło przy śpiewie rozebranej panienki.

, , ,

Dodaj komentarz