Ochroniarz postrzelił złodzieja

W Polsce jest wiele intratnych zawodów, które przynoszą niezłe dochody uczciwie pracującym ludziom. Okazuje się jednak, że będąc przestępcą i przy okazji bezczelnym do granic wytrzymałości można mieć nadzieje uzyskania od Sądu dużej forsy. Pewien porządny ochroniarz Krzysztof Ł, szef firmy ochroniarskiej, postrzelił złodzieja za to, że wyciągnął swoje łapy po to co nie było jego. Jednak to karę w postaci wyroku usłyszał nasz…ochroniarz, który został skazany na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata za nieumyślne postrzelenie włamywacza w plecy podczas próby jego zatrzymania. Zaś włamywacz domaga się… miliona złotych odszkodowania zamiast pokajać się. To decyzja Sądu Okręgowego w Gdańsku. Ochroniarz postrzelił 29-letniego Mariusza W., który włamał się do jednego z domów jednorodzinnych w Malborku w 2015. Sąd podtrzymał wyrok sądu niższej instancji, który skazał mężczyznę w listopadzie ubiegłego roku. Dla przypomnienia załoga interwencyjna po włączeniu się alarmu działała sprawnie i na miejscu pojawiło się trzech ochroniarzy – wtedy włamywacz zaczął uciekać. Ochroniarz oddał dwa strzały ostrzegawcze w powietrze. Gdy to złoczyńcę nie wystraszyło – ochroniarz oddał trzeci strzał celując w nogi. Pech chciał, że kula rykoszetem trafiła włamywacza w plecy. Krzysztof Ł. ma z tego powodu niedowład nóg spowodowany obrażeniami kręgosłupa i schrzanił sobie życie i paru osobom przy okazji, jednocześnie ośmieszając nasze prawa.

 

, , ,

Dodaj komentarz