Kraśnicki Dariusz: najnowsze zasady badania kwalifikowanych pracowników ochrony

Zaczynamy od żartu, który powinien wiele wam dać do myślenia o działaniu ludzi w tej branży i o tym co się tutaj liczy…..

Po telewizyjnym starciu dwóch niechętnych sobie polityków pan R. I pan L. wychodzi ze studia, gdzie czekają na nich ochroniarze. Jeden z dociekliwych dziennikarzy postanowił kontynuować wywiad i patrząc na czekających na ich ochroniarzy, zapytał obydwu polityków jakimi kryteriami kierowali się przy doborze tych panów. Pierwszy poseł pan R. odpowiedział, że jego bodyguard musi przede wszystkim szybko działać, a dopiero potem zastanawiać się nad konsekwencjami. Na to oczywiście drugi polityk pan L. przedstawił zupełnie odwrotne wymagania:
– Mój goryl zawsze najpierw pomyśli zanim coś zrobi.
Zdziwiony dziennikarz poprosił więc o zademonstrowanie ich podejścia do obowiązków.
– Przywal temu gadule – powiedział pan L. do swojego mięśniaka wskazując na pana R.
Ten jednak zaczął się głośno zastanawiać:
– Przecież to poseł, a jak potem będzie mnie ciągał po sądach…
Pan R. w rewanżu polecił swojemu aby uderzył pana L. Ten bez zastanowienia rypnął go a ten ciężko zwalił się na ziemię. Ochroniarz zaś stanął nad swoją ofiara i drapiąc się w głowę intensywnie o czymś myślał.
– O czym teraz pan myśli? – zapytała Monika.
– Zastanawiam się czy mu jeszcze z kopa nie przypi*rdolić.

, , ,

Dodaj komentarz